Pani Piasecka przyjechała do kliniki Gemini dzięki swojemu synowi, który przekonał ją, że nie może się poddawać i powinna dalej walczyć o swoje zdrowie. Niemal dziewięćdziesiątletnia pacjentka, która przeszła wiele operacji w polskim Wrocławiu, chciała porzucić swoją walkę o wzrok. Wtedy lekarz, który zajmował się nią w Polsce, polecił skontaktowanie się z ordynatorem Stodůlką. Pani Piasecka mówi o przywróceniu jej wzroku w zlińskiej klinice jak o cudzie. Do Gemini przyjechała zupełnie ślepa, przed operacją nie była w stanie nawet rozpoznać, z której strony świeci na nią światło. Po operacji może przeczytać nawet najmniejsze litery.

Żeby przywrócić pani Piaseckiej wzrok, ordynator Stodůlka musiał wszczepić jej sztuczną rogówkę. To operacja, którą przeprowadził jako pierwszy w kraju już w 2008 r. Implantacja rogówki to czasem jedyny sposób, żeby ocalić wzrok pacjentów. W wielu krajach zabieg nie jest niestety przeprowadzany, dlatego do kliniki Gemini często przyjeżdżają pacjenci zza granicy.

Poniżej obejrzeć można krótki film czeskiej dokumentalistki Jany Ševčíkovej o pacjentce, której ordynator Stodůlka przywrócił wzrok.