10.12.2025
Góry zimą potrafią dać oczom solidnie w kość. Połączenie ostrego słońca, śniegu, wiatru i mrozu może obciążyć wzrok bardziej niż letnie wakacje nad morzem. Mimo to ludzie często lekceważą ochronę oczu, i to nie tylko podczas jazdy na nartach, ale nawet w trakcie zwykłego spaceru.
Śnieg odbija promienie słoneczne, a na większych wysokościach promieniowanie UV jest bardziej intensywne. Dlatego wysokiej jakości okulary przeciwsłoneczne lub gogle narciarskie z filtrem UV to nie tylko modny dodatek, ale kluczowy element zimowego ekwipunku. Bez nich narażamy się na podrażnienie oczu, zapalenie spojówek, a nawet poważniejsze uszkodzenia wzroku. W przypadku dzieci szczególnie ważne jest, aby zadbać o jakość materiału, z którego wykonane są okulary, aby podczas ewentualnego upadku nie doszło do zranienia oka.
Czujność powinny zachować także osoby z wadami wzroku. Soczewki kontaktowe w zimnym i wietrznym otoczeniu mogą mocniej wysuszać oczy. Dlatego warto mieć przy sobie okulary korekcyjne lub rozważyć wkładkę korekcyjną do gogli narciarskich. W razie pogorszenia widzenia lub pojawienia się dyskomfortu należy natychmiast zdjąć soczewki.
Warunki zimowe mogą prowadzić również do tzw. ślepoty śnieżnej, która objawia się silnym bólem oczu i światłowstrętem kilka godzin po ekspozycji na górskie słońce. W takim przypadku absolutnie nie wolno trzeć oczu i należy zapewnić im odpoczynek z dala od słońca. Jeśli stan się nie poprawia, konieczna jest wizyta u okulisty.
Podstawową profilaktyką, oprócz dobrych okularów, są także sztuczne łzy. Pomagają one nawilżać oczy, wypłukiwać zanieczyszczenia i przynoszą ulgę przy podrażnieniach wywołanych przez wiatr lub mróz.




